ŻYCIE RODZINNE W KOMUNII Z BOGIEM
List pasterski Episkopatu Polski
na Niedzielę Świętej Rodziny - 26 grudnia 2010 r.
Siostry i Bracia! Umiłowani w Chrystusie Panu!
Niedziela Świętej Rodziny wypada w tym roku w
drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia. Słowo, które stało się Ciałem i zamieszkało
między nami, "objawia nam samego Boga w dialogu miłości między osobami Boskimi i
zaprasza nas do uczestnictwa w nim."1 Nawiązując do programu duszpasterskiego,
pragniemy zaprosić wszystkich wiernych, aby czynili Kościół domem i szkołą
komunii. Warunkiem i początkiem realizacji tego dzieła jest budowanie więzi z
Bogiem poprzez przyjęcie Bożego Słowa i kształtowanie w jego świetle życia
duchowego i rodzinnego.
1. Od wierności Prawu do
wierności Bogu
Przez Wcielenie i Narodzenie Syna Bożego Bóg
proponuje nam taką więź, o jakiej ludzkość do chwili narodzin Chrystusa nie
odważyła się nawet marzyć. Tę szczególną relację nazywamy komunią z Bogiem. Jest
ona najściślejszym zjednoczeniem, jakie można sobie wyobrazić. Nie jest czymś
powierzchownym, ale rzeczywistością, która sięga do najgłębszych pokładów w
człowieku. Komunia bowiem, co wielokrotnie podkreślał Sługa Boży Jan Paweł II,
jest rzeczywistością centralną i podstawową dla życia każdego człowieka i całego
Kościoła.2
Oczywiście nie może być mowy o komunii i
zjednoczeniu w miłości bez życia wiarą na co dzień. Wiara bowiem bez uczynków
jest martwa (por. Jk 2, 26). Równocześnie trzeba jednak pamiętać, że samo
przestrzeganie nakazów i zakazów - bez doświadczenia głębokiej zażyłości z
miłującym Bogiem - dalekie jest od dojrzałego życia wiarą. Uczynki powinny być
konsekwencją życia w komunii z Bogiem, zaś komunia z Bogiem wyraża się w
uczynkach.
2. Komunia z Bogiem drogą
do szczęścia w rodzinie
Wielu z nas stawia pytanie: jak ułożyć
szczęśliwe życie małżeńskie i rodzinne? Z pomocą w szukaniu właściwej odpowiedzi
przychodzi psychologia małżeństwa i rodziny oraz pedagogika rodziny. Ich
wskazania, choć bardzo cenne, są jednak niewystarczające. Życie małżeńskie -
jeżeli ma być piękne, prawdziwe i trwałe - nie może się ograniczać do tego, co w
danej chwili przyjemne albo wygodne.
Sakrament małżeństwa to o wiele więcej niż
zalegalizowanie bycia razem na zasadach tego świata. To wejście małżonków w
wyjątkową komunię z Chrystusem. To decyzja, aby całe swoje życie - wszystko, co
dzieje się w sercu, umyśle, ciele i w każdej chwili codziennego życia małżonków
- uczynić żywym obrazem Boga. Takie życie małżeńskie prowadzi do pełni i do
szczęścia, które są możliwe na fundamencie głębokiej, przeżywanej każdego dnia,
zażyłości z Bogiem.
Komunia z Bogiem rozwija się i pogłębia przez
codzienną modlitwę indywidualną, małżeńską i rodzinną. Karmi się medytacją Słowa
Bożego i adoracją Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Budzi tęsknotę za jak
najczęstszym przystępowaniem do Komunii Świętej. Otwiera nasze oczy na potrzebę
ciągłego nawracania się, a w konsekwencji na dojrzale przeżywany sakrament
pokuty. Włącza nasze życie w rytm roku liturgicznego. Zażyłość z Bogiem buduje
się przecież analogicznie do zażyłości ze współmałżonkiem: poprzez dialog i
kontemplację, poprzez życie w obecności, adorację i serdeczne zaangażowanie w
sprawy tego, którego nasze serce kocha (zob. Pnp 1, 7).
3. Niedziela - szczególny
czas budowania komunii
Gdy w 304 roku pochwycono w Abitenie (dzisiejsza
Tunezja) chrześcijan, którzy uczestniczyli we Mszy Świętej, choć wiedzieli, że
za to grozi im śmierć, sędzia pytał, dlaczego tak czynią. Odpowiedzieli wówczas:
"Sine dominico non possumus!". "Bez daru Pana, bez dnia Pańskiego nie możemy
żyć!" W słowie dominicum łączą się nierozerwalnie dwa znaczenia.3 Po pierwsze:
nie możemy żyć bez daru, jakim jest sam Zmartwychwstały. Aby być sobą,
koniecznie potrzebujemy kontaktu z Nim i bliskości. Po drugie: nie wystarczy nam
kontakt duchowy, wewnętrzny, subiektywny. Spotkanie z Panem wpisuje się w nasze
życie indywidualne i społeczne.
Niedziela winna być dniem należącym do Pana.
Dniem, który nada całemu naszemu życiu centrum i wprowadzi w to życie wewnętrzny
porządek. "Bez Pana i dnia, który należy do Niego, nie ma udanego życia."4
Potrzebujemy więzi umacniającej nas i nadającej kierunek naszemu życiu.
Potrzebujemy kontaktu ze Zmartwychwstałym. Dziś także nie można być prawdziwym
małżeństwem, rodziną katolicką, bez udziału - czynnego i bezpośredniego - w
niedzielnej Mszy Świętej.
4. Komunia w rodzinie
Trzeba pamiętać, że komunia z Bogiem nie jest
doświadczeniem duchowym oderwanym od życia. Św. Jan Apostoł pisze bardzo
dobitnie: "kto nie miłuje brata swego (…), niemożliwe, żeby miłował Boga" (1 J
4, 20). Dzisiaj, w Niedzielę Świętej Rodziny, prosimy zatem, abyście w Waszych
małżeństwach i rodzinach rozwijali serdeczną zażyłość i głęboką jedność całego
Waszego życia.
Życie w komunii małżeńskiej, to ciągłe
postrzeganie współmałżonka jako kogoś wyjątkowo bliskiego. To dzielenie jego
radości i cierpienia, znajdowanie satysfakcji w odgadywaniu jego pragnień i
zaspokajaniu potrzeb. To życie w głębokiej przyjaźni, w przekonaniu, że "on jest
mój, a ja jestem jego" (Pnp 2, 16) ze wszystkim, co w nas piękne i trudne,
wielkie i wstydliwe. To dostrzeganie we współmałżonku tego, co w nim jest darem
Bożym dla mnie. To szukanie sposobów, aby być dla niego pomocą (Rdz 2, 18) i aby
wzajemnie nosić swoje brzemiona (Ga 6, 2). To odrzucanie pokusy patrzenia na
wszystko przez pryzmat własnych racji i egoistycznych pragnień.
Doświadczenie komunii małżeńskiej to jedna z
najpiękniejszych ludzkich rzeczywistości. Żyć w komunii małżeńskiej i rodzinnej
to być otwartym na nowe życie, przyjmować je zawsze z miłością i tworzyć
najlepsze warunki do rozwoju oraz wychowania dzieci. Drodzy Małżonkowie i
Rodzice! Nie uciekajcie od siebie i od problemów domowych w rzeczywistość
wirtualną Internetu. Nie usprawiedliwiajcie się obowiązkami zawodowymi. Walczcie
o czas, aby być razem i dzielić się tym, kim jesteście i co posiadacie. Bądźcie
dla siebie darem, bo przecież "człowiek nie może odnaleźć się w pełni inaczej,
jak tylko poprzez bezinteresowny dar z samego siebie".5
5. Świadkowie komunii
pośród świata
Siostry i Bracia!
Komunia z Bogiem to serce rozmiłowane w Bogu. To
człowiek podzielający Boży sposób patrzenia i rozumienia. To całe życie oddane
Panu Bogu.
W takim kontekście lepiej rozumiemy, że
przystępowanie do Komunii Świętej nie jest i nie może być praktyką oderwaną od
życia - od tego, co myślimy, mówimy, jakie są nasze przekonania i czyny.
Przystępowanie do Komunii Świętej to kwestia uczciwości wobec Boga. Każdy
katolik, który odrzuca prawo Boże, winien się nawrócić. Inaczej jego
przystępowanie do Komunii Świętej jest świętokradztwem. Komunia zakłada bowiem i
wyraża rzeczywistą jedność wierzącego z Bogiem. Kto pragnie przyjąć Ciało
Chrystusa, musi - w imię uczciwości - przyjąć też Jego naukę i świat wartości
oraz żyć z Nim w zjednoczeniu na co dzień.
Nikt wewnętrznie uczciwy nie może wybierać
grzechu, a równocześnie twierdzić, że żyje w zjednoczeniu z Bogiem. Tym bardziej
nie może z uporem demonstrować publicznie jedności z Ciałem Chrystusa, gdy
odrzuca ewangeliczny styl myślenia i postępowania. W takim przypadku posiada
błędnie ukształtowane sumienie i potrzebuje nawrócenia.
6. Zakończenie
Umiłowani w Chrystusie Panu!
Niech Maryja, pod której sercem Jezus Chrystus -
prawdziwy Bóg - stał się prawdziwym człowiekiem, pomoże nam "czynić Kościół
domem i szkołą komunii. To wielkie wyzwanie, jakie czeka nas w rozpoczynającym
się tysiącleciu, jeśli chcemy pozostać wierni Bożemu zamysłowi, a jednocześnie
odpowiedzieć na najgłębsze oczekiwania świata." Zawierzamy Was Świętej Rodzinie
z Nazaretu i udzielamy pasterskiego błogosławieństwa Waszym Rodzinom w kraju i
poza jego granicami oraz całej umiłowanej Ojczyźnie.
Podpisali: Pasterze Kościoła Katolickiego w Polsce zgromadzeni na 353. Zebraniu
Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie, w dniach 28-29 września
2010 r.